Wiedza
Idąc dalej w swych twierdzeniach, Sokrates twierdził, że skoro źródłem wszelkiego szczęścia jest działanie dobre, na pożytek wszystkich, to tylko człowiek nie wiedzący o tym, że czyni źle może dokonać czynu złego, takiego, przez który nie odniesie pożytku on i cała reszta. Dlatego wiedzę utożsamiał z cnotą. Każdy człowiek w jego mniemaniu dąży do szczęścia, a więc logicznym jest, że powinien postępować dobrze, tak, by owego szczęścia dostąpić. Wszelkie inne działania łączą się tedy u niego z niewiedzą. W definicji Sokratesa wiedzieć, czym jest sprawiedliwość znaczyło być sprawiedliwym. Bo jeśli człowiek posiada dostateczną wiedzę, to ją stosuje. Krytykowano go tedy za to, że nieraz interes ludzki sprzeczny jest z jego dobrym działaniem, a i wiedza o tym co dobre, co sprawiedliwe nie zawsze jest słuszna z tym, co człowiek w danej chwili powinien uczynić. Sokrates bronił się wówczas w ten sposób, że wiedza, jaką ów człowiek posiada i jaką stosuje do danego zdarzenia jest jak widać tylko powierzchowna, bądź niedokładna. Człowiek może bowiem nie znać wszelkich konsekwencji swego działania. Dlatego powinien zawsze do wiedzy dążyć i dowiadywać się, co będzie działaniem dobrym.